Czy różnice w podpisie składanym przez wykonawcę na poszczególnych dokumentach mogą stanowić o braku własnoręczności podpisu?

Nie znalazł potwierdzenia zarzut naruszenia przez Zamawiającego art. 89 ust. 1 pkt 1 Pzp w zw. z art. 78 § 1 K.c., art. 89 ust. 1 pkt 2 ustawy Pzp oraz art. 89 ust. 1 pkt 8 ustawy Pzp w zw. z art. 73 § 1 oraz w zw. z art. 78 § 1 K.c., poprzez zaniechanie odrzucenia oferty P. Sp. z o.o., pomimo iż jest ona niezgodna z ustawą, z treścią SIWZ oraz nieważna na podstawie odrębnych przepisów, gdyż nie została złożona w wymaganej pod rygorem nieważności formie pisemnej z uwagi na nieopatrzenie jej podpisami osób uprawnionych do reprezentacji wykonawcy P. Sp. z o.o., a jedynie parafami oraz pieczęciami imiennymi dwóch Wiceprezesów Zarządu spółki.

Odwołujący F.S. stwierdził, że tak podpisana oferta jest niezgodna z zastrzeżonym w Pzp pod rygorem nieważności wymogiem formy pisemnej oraz, jako jednostronna czynność prawna, na podstawie art. 78 K.c. jest nieważna.

Rozpoznając przedmiotowy zarzut Krajowa Izba Odwoławcza miała na uwadze, że pojęcie podpisu własnoręcznego, o którym mowa w art. 78 K.c., nie posiada legalnej definicji, zaś w orzecznictwie nie jest ono jednolicie definiowane.

Krajowa Izba Odwoławcza zwróciła uwagę, że np. w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 listopada 2006 r., II FSK 1144/05, Sąd stwierdził, że „podpis jest charakterystycznym dla danej osoby znakiem graficznym wywodzącym się z jego imienia i nazwiska, niebędący koniecznie pełnym imieniem i nazwiskiem oraz znakiem czytelnym, pozwalający na ustalenie tożsamości osoby, która go złożyła”.

W uchwale z dnia 28 kwietnia 1973 r., III CZP 78/72, Sąd Najwyższy uznał (na użytek przepisów prawa spadkowego), że w utrwalonej praktyce obrotu za ważny podpis uważa się nie tylko podpis imieniem i nazwiskiem lub podpis samym nazwiskiem, lecz także - i najczęściej - skrót podpisu („podpis nieczytelny”), którego wystawca zwykle używa przy podpisywaniu dokumentów i który jest „godłem” jego podpisu. Z kolei w postanowieniu z dnia 26 listopada 2014 r., III CZ 48/14, Sąd Najwyższy stwierdził, że wobec opatrzenia zażalenia imienną pieczęcią pełnomocnika powoda oraz znakiem graficznym używanym przez niego we wcześniejszych pismach, nie ma podstaw do uznania, że pozostaje ono dotknięte brakiem wymaganego podpisu.

Podobnie, Sąd Okręgowy w Kaliszu w postanowieniu z dnia 6 czerwca 2016 r., II Cz 360/16 uznał, że zasadne jest przyjęcie, że „podpis taki powinien wykazywać jedynie cechy indywidualne oraz formę zwykle używaną przez osobę, która go składa. Należy uznać, że skróconego podpisu, chociażby obejmującego tylko inicjały podpisującego się, nie można identyfikować z parafą, albowiem podpis zostaje złożony w innym celu, tj. w celu podpisania dokumentu i przyjęcia jego treści jako oświadczenia własnego podpisującego się (w rozpatrywanym przypadku - poświadczenia o zgodności dokumentu z oryginałem), o którym to celu świadczy m.in. zarówno treść dokumentów, jak też przystawienie pieczęci imiennej na dokumentach załączonych do pisma procesowego, stanowiącej oświadczenie o zgodności z oryginałem, mającej usunąć ewentualne wątpliwości odnośnie osoby podpisującej się.

Podpis obejmuje każdy rodzaj stale stosowanego przez daną osobę sposobu sygnowania dokumentów, pod warunkiem, że został złożony własnoręcznie i wykazuje indywidualne cechy (przebieg linii graficznych) dających specyficzny dla danej osoby obraz podpisu, a nadto został złożony w celu przyjęcia treści oświadczenia znajdującego się w dokumencie (tu: oświadczenia o zgodności z oryginałem), pod którym został złożony”.

W przedmiotowej sprawie oferta została podpisana przez J.W. i M.D. za pomocą nieczytelnych znaków graficznych. Identyfikacja tych osób nie sprawia jednak trudności, bowiem znaki te zostały opatrzone pieczęciami imiennymi, a ponadto odznaczają się powtarzalnością. Co do powtarzalności podpisu pana D. Odwołujący F.S. nie miał wątpliwości, jednak zgłosił takowe wobec podpisu J.W.

Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że różnice w podpisie składanym przez J.W. na poszczególnych dokumentach nie mogą stanowić o braku własnoręczności podpisu. Na podstawie obserwacji życia codziennego Krajowa Izba Odwoławcza stwierdziła, że podpis składany przez daną osobę może różnić się w zależności od momentu czy okoliczności jego składania.

Krajowa Izba Odwoławcza miała również na uwadze okoliczność, że P. Sp. z o.o. składając dokumenty w postaci umów, ofert dotyczących innych postępowań, o które ubiegała się P. Sp. z o.o., jak również bilansu wraz z rachunkiem zysków i strat P. Sp. z o.o. na dzień 31 grudnia 2017 r. wykazała, że podpisami w każdej z form, jakie pojawiły się w przedmiotowym postępowaniu, J.W. posługuje się także poza postępowaniem, są one charakterystyczne dla tej osoby oraz znane szerszemu kręgowi osób.

Okoliczności, że podpisy złożone przy pieczęci J.W. należą do jednej osoby nie wykluczył złożony przez Odwołującego F.S. dowód w postaci opinii mgr inż. P.O. Eksperta z zakresu Klasycznych Badań Dokumentów z dnia 13 lipca 2018 r.

Podsumowując, Krajowa Izba Odwoławcza nie znalazła przesłanek wystarczających do stwierdzenia, że oferta nie została należycie podpisana. Znaki złożone na ofercie wraz z umieszczonymi w ich bezpośrednim sąsiedztwie pieczęciami imiennymi bez wątpienia pozwalają na identyfikację osób, które je złożyły.

Znaki te zostały prawidłowo zidentyfikowane przez Odwołującego F.S. W tym stanie rzeczy, Izba nie znalazła podstaw do odrzucenia oferty P. Sp. z o.o. jako niezgodnej z ustawą, z treścią SIWZ czy też jako nieważnej na podstawie odrębnych przepisów.

 

Wyrok z dnia 23 lipca 2018 r., KIO 1282/18
Źródło:  www.uzp.gov.pl