Parafowanie dokumentu świadczy jedynie o tym, że został on sygnowany, czyli przygotowany do złożenia podpisu

W ocenie Krajowej Izby Odwoławczej analiza znaków graficznych skreślonych własnoręcznie w ofercie F. Group wskazała, że występują one w dwóch wersjach, albo jako niemal czytelny w całości podpis, który w połączeniu z pieczątką jednoznacznie identyfikuje osobę A. R., albo jako parafa, którą zgodnie z powyżej przytoczonymi wymaganiami Zamawiającego została opatrzona każda zapisana strona oferty. Z kolei podpis, z wyjątkiem formularza oferty, został postawiony pod każdym oświadczeniem składanym w imieniu Spółki, a także jako element potwierdzania za zgodność z oryginałem dokumentów składanych w kopii, co również odpowiada powyżej przytoczonym regułom ustalonym przez Zamawiającego w SIWZ. Prowadzi to do wniosku, że na formularzu oferty brak jest podpisu pod treścią oświadczenia woli, a jedynie każda zapisana strona formularza oferty została parafowana.

Krajowa Izba Odwoławcza uznała za niewiarygodne wyjaśnienie Al. R., który oświadczył na rozprawie, że cała oferta została przez niego podpisana i w ogóle nie stosuje parafy, a różnica podpisów wynika z tego, że jeżeli jest na to miejsce przy pieczęci, używa dłuższego podpisu. Natomiast w sytuacji, gdy podpisuje się bez pieczęci, stosuje podpis taki, jak w formularzu oferty.

Krajowa Izba Odwoławcza w pełni podzieliła i przyjęła za własne poniższe tezy wynikające z bogatego orzecznictwa Sądu Najwyższego odnośnie problematyki podpisu:

W orzecznictwie Sądu Najwyższego konsekwentnie przyjmuje się, że niezbędną cechą podpisu jest jego własnoręczność.(…) Konieczność własnoręczności podpisu wynika z tego, że przy podpisie chodzi o udokumentowanie nie tylko brzmienia nazwiska, ale także i charakteru pisma, by w ten sposób ułatwić orientację w rozpoznaniu osoby. Jest to zatem wymaganie niezbędne dla bezpieczeństwa obrotu (z uzasadnienia wyroku z dnia 8 maja 1997 r., II CKN 153/97)

Zasadniczo podpis powinien wyrażać co najmniej nazwisko. Nie jest konieczne, aby było to nazwisko w pełnym brzmieniu, gdyż dopuszczalne jest jego skrócenie, nie musi ono być także w pełni czytelne. Podpis powinien jednak składać się z liter i umożliwiać identyfikację autora, a także stwarzać możliwość porównania oraz ustalenia, czy został złożony w formie zwykle przezeń używanej; podpis więc powinien wykazywać cechy indywidualne i powtarzalne (z uzasadnienia postanowienia z dnia 17 czerwca 2009 r.,  IV CSK 78/09).

W ocenie Sądu Najwyższego, podpis nieczytelny stanowi wyraz woli napisania nazwiska jedynie wówczas, gdy podpisujący w taki właśnie sposób pisze swoje nazwisko, składając podpisy na dokumentach. Dlatego też podpis nieczytelny powinien być złożony w formie zwykle używanej przez wystawcę weksla, a więc w formie, która jest tym samym znana szerszemu kręgowi osób. Tak wykonany podpis, choć nie daje się odczytać, wyraża napisane nazwisko a zarazem pełni funkcję identyfikacyjną (z uzasadnienia uchwały 7 sędziów z dnia 30 grudnia 1993 r., III CZP 146/93).

Podpis może być skrócony, nie musi być czytelny, zatem pominięcie w nim pewnych liter nie musi świadczyć o podpisaniu się innym nazwiskiem, a jedynie o skorzystaniu z dopuszczalnej i stosowanej praktyki złożenia własnoręcznego podpisu w sposób skrócony, za pomocą techniki oddającej indywidualne cechy piszącego. Pomijanie pewnych liter, zwłaszcza samej końcówki nazwiska jest, w praktyce obrotu prawnego powszechne (z uzasadnienia wyroku z 27 kwietnia 2016 r., sygn. akt II CSK 518/15).

Krajowa Izba Odwoławcza stwierdziła, że w doktrynie i orzecznictwie nie budzi też wątpliwości, że od podpisu należy odróżnić tzw. parafę, będącą skrótem podpisu lub inicjałem, która też ma charakter powtarzalny i może, choć w przeciwieństwie do podpisu nie musi wywodzić się od imienia i nazwiska. Parafa powinna być złożona, zgodnie z przepisami Prawa o notariacie, na każdej stronie oryginału aktu notarialnego. Oznacza ona potwierdzenie przez strony treści złożonych przez nie oświadczeń woli zawartych na danej karcie dokumentu, a także zakończenie tekstu.

Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że parafa pełni w obrocie prawnym odmienną funkcję niż podpis. Parafowanie dokumentu świadczy jedynie o tym, że został on sygnowany, czyli przygotowany do złożenia podpisu.

Zdaniem Krajowej Izby Odwoławczej, Odwołującemu umknął uwadze fakt, że z przywoływanych, również przez niego, wypowiedzi doktryny i orzecznictwa kładzie się również nacisk na znaczenie powtarzalności podpisu, który powinien być złożony w formie zwykle używanej, dzięki czemu jest ona znana szerszemu kręgowi osób. Istotne jest bowiem, aby niezależnie od skrótowości skreślonego odręcznie słownego znaku graficznego, zainteresowane osoby trzecie mogły mieć pewność, że dana osoba chciała w ten sposób podpisać się swoim nazwiskiem.

W ocenie Krajowej Izby Odwoławczej, pewność obrotu wymaga, aby nie było wątpliwości co do tego, czy oświadczenie woli zostało złożone w wymaganej pod rygorem nieważności formie pisemnej, czy też jedynie kartka, na której wydrukowano jego treść została zaparafowana, czyli dokument został przygotowany do podpisania i zapewniona została jego integralność. W okolicznościach sprawy Odwołujący nie dochował należytej staranności i nie podpisał się pod treścią oświadczenia woli, czego nie może zastąpić umieszczenie parafy w rogu każdej strony formularza oferty.

Krajowa Izba Odwoławcza stwierdziła, że taki sposób podpisania oferty nie stwarzał po stronie Zamawiającego jako odbiorcy pewności, że otrzymał oświadczenie woli zawarcia umowy, którym Spółka będzie związana. W razie gdyby było to dla Odwołującego korzystne, z łatwością mógłby uchylić się od zawarcia umowy, oświadczając, że na formularzu oferty widnieje jedynie parafa, a nie podpis osoby upoważnionej do reprezentacji Spółki.

 

Wyrok z dnia 4 grudnia 2017 r., KIO 2464/17

Źródło:  www.uzp.gov.pl

 

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.  Rozumiem i akceptuję