Czy wykonawca złożył ofertę w sposób poprawny stosując format pliku .xml?

Postawione przez odwołującego zarzuty sprowadzały się do oceny czy odwołujący złożył swoją ofertę w sposób poprawny, to jest czy stosując format pliku.xml, miał prawo wymagać, aby zamawiający dokonał otwarcia oferty w tym pliku i odczytał dane tam zawarte, a w konsekwencji dane te opublikował na stronie internetowej w informacji z otwarcia ofert. 

Kwestią wymagającą rozstrzygnięcia było więc dokonanie oceny czy czynność otwarcia ofert została dokonana przez zamawiającego w sposób prawidłowy.

W SIWZ zamawiający zastrzegł, że powinna być ona sporządzona w formacie danych pdf. Nie ulega wątpliwości, że jest to jeden z formatów wymienionych do stosowania w załączniku nr 2 do rozporządzenia o interoperacyjności dla plików tekstowych. Zamawiający nie uczynił zatem w dokumentacji przetargowej zastrzeżenia, które pozostawałoby w sprzeczności z powszechnie obowiązującymi przepisami. Kluczowym dla sprawy był fakt, że odwołujący nie kwestionował treści SIWZ w postępowaniu, ani też nawet nie zadawał pytań dotyczących tej kwestii. 

W odwołaniu odwołujący powoływał się na przepisy powszechnie obowiązujące stwierdzając, że stosowanie plików w formacie.xml na potrzeby postępowania o udzielenie zamówienia jest w pełni dopuszczalne. 

W ocenie Krajowej Izby Odwoławczej taki wniosek jest nieuprawniony, biorąc pod uwagę zapisy SIWZ, ponieważ zamawiający wskazał w treści SIWZ jakie formaty zostały przez niego dopuszczone wymieniając te, które umożliwiają otwarcie ofert przy wykorzystaniu oprogramowania, które on posiada. 

Każdy format, dopuszczony przepisami będzie zatem właściwym w tym przypadku, jedynym ograniczeniem jest zastrzeżenie, że nie może to być taki format, który nie został wymieniony w załączniku nr 2 do rozporządzenia o interoperacyjności.

Biorąc zatem pod uwagę fakt, że zamawiający w SIWZ określił w jakim formacie powinna być sporządzona oferta, a odwołujący przesłał plik w innym formacie, jako profesjonalista powinien liczyć się z tym, że jego oferta nie będzie mogła zostać odczytana w sposób poprawny na sprzęcie zamawiającego. Nie jest bowiem tak, jak twierdził odwołujący, że skoro złożył ofertę w jednym z formatów wymienionych w rozporządzeniu o interoperacyjności to „nie może ponosić negatywnych konsekwencji związanych z brakiem możliwości otwarcia tejże oferty, albowiem jest to okoliczność, za którą odwołujący nie odpowiada i która odwołującego nie dotyczy’.

Krajowa Izba Odwoławcza zwróciła uwagę, że zamawiający w SIWZ wskazał w jakim formacie ofertę należy złożyć i chociaż nie zakazał stosowania formatu.xml, to jednak w żadnym miejscu SIWZ go nie dopuścił. W istocie zatem stało się tak, że plik przesłany przez odwołującego jako oferta chociaż został zdeszyfrowany, to jednak nie mógł zostać otwarty przy wykorzystaniu posiadanego przez zamawiającego oprogramowania. 

Chociaż odwołujący użył wymaganego narzędzia do przesłania pliku, to jednak otwarcie go i zapoznanie się z treścią złożonego oświadczenia woli było niemożliwe. 
 

Krajowa Izba Odwoławcza zgodziła się ze stanowiskiem zamawiającego, że plik przesłany przez odwołującego, pomimo że przekazany za pośrednictwem wskazanego w SIWZ narzędzia, nie jest ofertą w rozumieniu przepisów ustawy Pzp. Pod pojęciem oferty rozumie się bowiem oświadczenie woli wykonawcy wyrażone w formularzu ofertowym, które stanowi jednostronne zobowiązanie wykonawcy do wykonania określonego w ofercie i SIWZ świadczenia na rzecz zamawiającego, na warunkach określonym w treści tej oferty. 

W tym miejscu należy również wskazać, że stosownie do art. 61 § 2 k.c. w związku z art. 14 ustawy Pzp „oświadczenie woli wyrażone w postaci elektronicznej jest złożone innej osobie z chwilą, gdy wprowadzono je do środka komunikacji elektronicznej w taki sposób, żeby osoba ta mogła zapoznać się z jego treścią”. Złożenie oświadczenia woli wyrażanego w postaci elektronicznej - w rozumieniu art. 61 § 2 k.c., polega na tym, że oświadczenie jest prawidłowo wprowadzone do urządzenia elektronicznego (komputera) nadawcy i przekazane przez internet - za pomocą narzędzi programowych umożliwiających indywidualne wysyłanie i odbieranie danych na odległość - trafia do operatora usług telekomunikacyjnych (serwera dostawy usług internetowych) i od razu jest dostępne dla adresata oświadczenia - posiadacza tzw. elektronicznej skrzynki pocztowej (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2003 r., I CKN 384/01). 

Aby oświadczenie takie było dostępne musi zatem istnieć możliwość jego „wyświetlenia” na sprzęcie komputerowym, przy użyciu oprogramowania posiadanego przez odbiorcę takiego oświadczenia. Wskazuje na to końcowe sformułowanie tego przepisu, wymagające zapewnienia adresatowi możności zapoznania się z treścią oświadczenia woli.

Możność taka zachodzić będzie tylko wówczas, gdy oświadczenie woli wyrażone w postaci elektronicznej stanie się dostępne w kontrolowanym przez niego środku komunikacji elektronicznej. Przenosząc niniejsze na grunt rozpoznawanej sprawy stwierdzić należy, że skoro zamawiający w sposób precyzyjny poinstruował wykonawców co do sposobu przekazania i sporządzenia oferty, a odwołujący nie zastosował się do tych wytycznych, nie doszło do skutecznego złożenia oświadczenia woli zamawiającemu, gdyż treść tego oświadczenia została złożona w taki sposób, że niemożliwe było zapoznanie się z jego treścią. 

W konsekwencji zamawiający nie mógł dokonać otwarcia złożonej oferty. Konsekwencją braku możliwości odczytania danych był brak możliwości opublikowania na stronie internetowej zamawiającego informacji dotyczących ceny, terminu i innych elementów zawartych w treści oferty.
 

Wyrok z dnia 9 sierpnia 2019 r., KIO 1467/19

Źródło:  www.uzp.gov.pl

 

ś