Przejdź do treści

Czy podstawy ustalenia kary umownej zawsze muszą być precyzyjne

Wysokość kary umownej ma być określona przez wskazanie oznaczonej sumy pieniężnej, co wprost wynika z art. 483 § 1 k.c. W orzecznictwie dopuszczono również zastrzeżenie kary umownej przez wskazanie podstaw dla ustalenia jej wysokości (zob. m.in. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 6 lutego 2008 r., II CSK 428/07; z dnia 2 czerwca 2016 r., I CSK 506/15; z dnia 28 czerwca 2017 r., IV CSK 525/16).

Z drugiej strony, w orzecznictwie przyjmuje się, że kryteria naliczania kary umownej powinny być wskazane w sposób pozwalający uznać jej ustalenie za dokonane i zamknięte (zob. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 22 października 2015 r., IV CSK 687/14; z dnia 2 czerwca 2016 r., I CSK 506/15; z dnia 28 czerwca 2017 r., IV CSK 525/16). Stwierdzono również, że mechanizm ustalenia wysokości kary powinien być jasny dla stron już w chwili zawarcia umowy. Wskazano przy tym, że podstawy ustalenia kary umownej muszą być na tyle precyzyjne, by ułatwiały kompensowanie szkód, stymulowały wykonanie zobowiązań, sankcjonowały ich naruszenia, a także przyspieszały rozliczenia w obrocie prawnym, a nie stanowiły zarzewia dodatkowych jeszcze sporów (zob. uzasadnienie uchwały Sądu Najwyższego z dnia 9 grudnia 2021 r., III CZP 26/21).

Zgodnie z art. 483 § 1 k.c. dłużnik zobowiązuje się w umowie do zapłaty „określonej sumy” (kary umownej) w przypadku niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania.

W wyroku z dnia 3 października 2019 r., I CSK 280/18, Sąd Najwyższy uznał, że istotne jest, aby zarówno strony umowy, jak i następnie sąd rozpoznający sprawę byli w stanie obliczyć wysokość kary umownej. Kara umowna powinna być możliwa do wyliczenia już w momencie zawarcia umowy, a jej wysokość nie powinna wymagać dowodzenia (co może dotyczyć całej kary umownej, jak i kary umownej za jednostkę czasu w wypadku zwłoki, np. za dzień), w przeciwnym razie postanowienie umowne nie wywoła skutków prawnych, a więc będzie nieważne na podstawie art. 483 § 1 w zw. z art. 58 § 1 k.c.

Jeżeli zatem strony zastrzegają karę umowną nie wprost kwotowo, ale wskazując podstawę jej obliczenia, to ta podstawa musi być znana w momencie zawarcia umowy, gdyż tylko wtedy można mówić o „określonej sumie”. Jest to bardzo istotne z punktu widzenia obydwu stron umowy, skoro kara umowna stanowi surogat odszkodowania i ma (w założeniu) zaspokoić ewentualny interes wierzyciela, szczególnie w sytuacji, gdy w umowie nie zawarto postanowienia dotyczącego tzw. odszkodowania uzupełniającego (art. 484 § 1 zdanie 2 k.c.).

Także dłużnik musi wiedzieć, w jakiej wysokości zobowiązanie zaciąga na wypadek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania o charakterze niepieniężnym, tym bardziej, że wierzyciel jest znacznie lepszej sytuacji niż w przypadku dochodzenia roszczenia odszkodowawczego na podstawie art. 471 k.c. (w szczególności przesłanką dochodzenia kary umownej nie jest szkoda). Nie jest możliwe odniesienie kary umownej do parametru, który nie jest znany w momencie zawarcia umowy, a zostanie ustalony w przyszłości. Nie chodziłoby bowiem o wykonanie działania matematycznego celem obliczenia kary umownej, a ustalenie podstawy jej wyliczenia (notabene w wielu przypadkach spornej, np. gdyby miała nią być wartość wykonanych lub niewykonanych robót). Oczywiste jest, że w takiej sytuacji nie można byłoby mówić, aby dłużnik zobowiązał się w umowie do zapłaty „określonej sumy”.

W związku z powyższym kwestionowane postanowienie umowne było nieważne, jako sprzeczne z art. 483 § 1 k.c., gdyż nie została określona suma, do zapłaty której pozwany był zobowiązany w przypadku naruszenia zobowiązań umownych. Takim skutkiem należy objąć postanowienie zawarte w pkt 3 lit. n) ogólnych warunków umowy, na podstawie którego pozwany był zobowiązany do zapłaty powódce kary w wysokości wartości gazu mieszczącego się w zbiorniku (85% napełnienia) w oparciu o aktualnie obowiązującą cenę za 1 litr w przypadku naruszenia określonego zobowiązania. O ile pierwszy parametr (objętość gazu w zbiorniku) był znany w momencie zawarcia umowy, to nie można tego samego powiedzieć o drugim parametrze, tj. cenie gazu. Gdyby chodziło o cenę aktualną w dacie zawarcia umowy, postanowienie byłoby ważne, gdyż podstawa wyliczenia kary umownej zostałaby określona w dacie zawarcia umowy. Odniesienie kary umownej do przyszłej ceny w oczywisty sposób nie spełnia tego wymogu. Ustalenia poczynione przez Sądy meriti nie mogą więc oznaczać, że wysokość kary umownej była pozwanemu znana w momencie zawarcia umowy. Pozwany nie mógł obliczyć kwoty pieniężnej, jaką będzie musiał zapłacić w przyszłości tytułem kary umownej za określone naruszenie (nie mogła tego uczynić również powódka). Nie zmienia tego przysługujące pozwanemu uprawnienie do złożenia oświadczenia o wypowiedzeniu umowy w terminie pięciu dni w przypadku zmiany ceny za litr gazu.

Jedynie zatem na marginesie należy wskazać, że powódka miała możliwość zmiany ceny gazu w dowolny sposób, wpływając tym samym jednostronnie na wysokość kary umownej. Pozwany mógł jedynie zaakceptować ewentualną zmianą lub złożyć oświadczenie o wypowiedzeniu umowy Określenie „kary umownej” zależnej - co do wysokości - od woli jednej ze stron (wierzyciela) tym bardziej nie pozwala uznać, że chodziło o karę umowną w rozumieniu art. 483 § 1 k.c.

 

Dziękujemy za przeczytanie tego artykułu do końca. Czytaj portal wPrzetargach.pl na bieżąco

Portal wPrzetargach.pl to kompendium wiedzy o zamówieniach publicznych